Wywiad z autorką powieści T@NCERECZK@

 

Karolina Matysiak-Rakoczy, czy – posługując się pseudonimem literackim – K. Lolka (kalolka), to debiutantka na pisarskim rynku. Choć od zawsze to właśnie na papier przelewała wszystkie emocje, czy to w formie wierszy, czy opowiadań z morałem, czy wreszcie szeroko pojętych myśli nieuczesanych, dopiero niedawno odważyła się wydać swoją pierwszą książkę.

 

 

tncereczkat@ncereczk@” to powieść o zabarwieniu mocno erotycznym, sceny miłosne są tu przedstawione odważnie i otwarcie. Wbrew pozorom nie one stanowią jednak główny nurt książki, a obezwładniająca, toksyczna wręcz siła namiętności, chemii ciała, instynktów, od których nie sposób uciec nawet za cenę zatracenia. Z książki przebijają skrajne emocje. Kolejne dni odmierzane są przez miłość, żal, radość, tęsknotę, ból, desperację, oddanie i potrzebę, nie brakuje silnych wzruszeń i doznań, a sama akcja – choć bardzo prozaiczna i osadzona w znanych każdemu, codziennych realiach – potrafi zaskakiwać.

Autorka nie bez powodu napisała swoją pierwszą książkę w tak realistycznej scenerii. Jako konstruktor i wieloletni redaktor, tworząc posługuje się przede wszystkim logiką myślenia i inżynierskim umiłowaniem szczegółów. Warsztat literacki musiał więc powstać na solidnej, znanej osnowie – zbytnie puszczenie wodzy fantazji mogłoby doprowadzić do wielu niedociągnięć. Prywatnie sama jest mamą i żoną, łatwo było stworzyć bohaterce podobny świat. Jest też jednak miłośniczką drobiazgów – serduszek, aniołków, wschodów słońca, zmysłowych doznań, a przede wszystkim magii dostrzeganej nawet w drobinkach szarości dnia. Próbuje więc w swojej powieści uświadomić czytelnikom, że ta magia nie jest zarezerowana dla wybranych, że warto szukać jej obok siebie, że cuda zdarzają się w nas, w naszym światku, a nie w helikopterze milionera. Wybrała erotykę, bo książka miała przede wszystkim działać na zmysły czytelników. Poza tym na półkach w księgarniach niewiele jest pozycji erotycznych, które dobrze by się czytało. Zamiast narzekać, Lolka postanowiła zacząć to zmieniać. Zacząć - bo kolejna książka w przygotowaniu...

t@ncereczka została wydana przez Ridero w formie self-publishing. Był to celowy wybór. Taka forma pozwoliła na użycie wybranych zdjęć, nawet tych o niedoskonałej jakości, książka mogła też być prezentem dla przyjaciół, a jej opracowanie ułatwiło znalezienie "tradycyjnego" wydawcy.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież